sobota, 19 marca 2011

Tydzień w Krakowie

Spędziłem tydzień w Krakowie. Konkretnie na Kazimierzu, konkretnie na ulicy Szerokiej, konkretnie w Hostelu tamże. Oto czego się nauczyłem:

- Zapiekanki od Endziora należy zamawiać w dwie osoby, zjedzenie takiego potwora samemu grozi odroczoną gastronomiczną śmiercią.

- Włoskie knajpki pod względem klimatu przebijają wszystkie inne (choć primo włoska knajpa secundo w dzielnicy żydowskiej tertio w Polsce trąci cokolwiek perwersją).

- Zgubienie przenośnego dysku z kopiami zapasowymi wszystkich tekstów nie jest tak tragiczne jakby się to mogło wydawać; przy odrobinie dobrej woli, gubiący, jest w stanie wytłumaczyć samemu sobie, że właściwie to dobrze się składa, można rozpocząć pewne rzeczy z czystym kontem.

- Oglądanie Woody'ego Allena w multipleksie, razem z setką osób ćpających naczos i pochlipujących Fantę z kubeczków ćwiczy cierpliwość.

- Nie należy wierzyć zapewnieniom właścicielom hostelów, że zgodnie z informacją na stronie, cenę za pobyt można negocjować, nie popuszczą nawet dziesiątki.

- Wysoki pokój w jednym oknem wychodzący na zamknięte podwórko, działa cokolwiek depresjogennie.

- Mleko UHT nie psuje się, co zmusza do zastanowienia, czy to właściwie jest jeszcze mleko...

czwartek, 24 lutego 2011

Ukończyłem i przesłałem wydawcy moją nową powieść pt: "Twoje oczy rejestrują śmierć". Więcej szczegółów podam, kiedy cała sprawa nabierze rumieńców, bo jak to kiedyś ktoś mądry zauważył: verba volant, scripta manent.

wtorek, 14 grudnia 2010

Zbyt dużo seksu w seksie

"Możliwość wyspy" - momentami odrzuca nadmiar ciągnięcia druta na jeden metr kwadratowy tekstu, nawet jeżeli pamiętamy, że chodzi o Houellebecq'a; choć sam tekst cudownie ponury i z cudownie ponurym pomysłem. Mocne 4 / 6

czwartek, 14 października 2010

Przed Halloween...

Przed nadchodzącym Halloween na portalu Gildia.pl pojawił się mój krótki tekst. Świątecznie upstrzony. I oczywiście w konwencji. Miłej (niemiłej?) lektury.