sobota, 2 kwietnia 2011

02.04.2011

Dzisiaj obchodzona jest szósta rocznica śmierci Jana Pawła II. Ja jej nie obchodzę, ponieważ, nie jestem katolikiem, a sama postać Papieża, jak każdego przywódcy jednej z wielkich religii pozostaje dla mnie kontrowersyjna; nie oznacza to jednak, że nie darzę szacunkiem tych wszystkich osób, które owo wydarzenie głęboko przeżyły i nadal przeżywają w zaciszu swoich domów, w kościele, podczas gorącej modlitwy. Solidaryzuję się z nimi, rozumiem ich ból. Drugi kwietnia, dla wielu z nas, na zawsze już pozostanie czasem zadumy i smutku. Nikt tego nie zmieni. Czas zadumy, przy tak doniosłym wydarzeniu jak koniec życia tak przecież wielkiej osoby zmusza mnie jednakże do postawienia pytania, które niezmiennie dręczy mnie od dziecka: dlaczego Polacy tak chętnie obchodzą rocznice śmierci i początków wojen, tak rzadko natomiast - narodzin i czasu pokoju?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz